Top
Radio trudne w obsłudze – Szwedzki Stół Filmowy
fade
3932
post-template-default,single,single-post,postid-3932,single-format-standard,eltd-core-1.1.1,flow-ver-1.3.6,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-type2,eltd-sticky-header-on-scroll-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Radio trudne w obsłudze

Radio trudne w obsłudze

Szwedzki przemysł muzyczny jest jednym z najprężniej rozwijających się na świecie. Wielu muzyków i producentów pochodzi właśnie z Północy, chociaż karierę robią dopiero za oceanem. Tę regułę potwierdza pewien wyjątek. Zespół z ogromnym, ale niewykorzystanym potencjałem. Zaczęło się od stacji benzynowej przekształconej w punkt naprawy radia zwanej Radioavdelningen, co po angielsku tłumaczy się jako The Radio Departament.

Lund to miasteczko na południowym zachodzie Szwecji w Skanii. Mieszka w nim około sto tysięcy osób, ale życie towarzyskie kwitnie tu głównie w sezonie akademickim. Wtedy wszystko skupia się wokół Lunds universitet, czyli jednej z największych i najstarszych uczelni w całej Skandynawii. W 2016 roku uczyło się tam 42 tysiące studentów nie tylko ze Szwecji, ale i z różnych zakątków świata[1]. To właśnie tu, ponad 12 lat temu, powstał dream – popowy zespół The Radio Dept., którego nazwa wzięła się od wcześniej wspomnianego sklepu z naprawą radia. Zespół wiele razy zmieniał skład, ale finalnie jego podstawowy trzon tworzy trzech panów: Johan Duncanson, Martin Larsson i Daniel Tjäder.

 

Fot. pinterest

 

The Radio Dept. jest jednym z najdziwniejszych i najbardziej bezkompromisowych zespołów. Jak żalił się w jednym z wywiadów Johan Angergård, szef wytwórni Labardor Records, z którą związana jest grupa – negocjacje z muzykami są bardzo trudne, słowo deadline jest dla nich pojęciem względnym (potrafili się spóźnić z oddaniem materiału 3 lata), często odwołują wywiady, a podpisanie kontraktu z dużym zagranicznym labelem porównują do wytatuowania sobie znaku marki McDonald na szyi. Zespół nigdy nie zdobył większego światowego rozgłosu, chociaż miał ku temu okazję. Na przykład w 2006 roku, kiedy utwory zespołu znalazły się na ścieżce dźwiękowej do filmu Maria Antonina w reżyserii Sofi Coppoli z Kirsten Dunst w roli głównej, obok takich zespołów jak Aphex Twin, czy the Cure.

 

Fot. pinterest

 

Jak można opisać muzykę zespołu? To proste i melancholijne brzmienia, których idealnie słucha się w jesienno – zimowe wieczory. Szwedzi inspirują się shoegaze w stylu Slowdive, czy muzyką New Order, co daje nam mieszankę, która powoduje, że w czasie słuchania można odpłynąć.  Miłe i delikatne piosenki – towarzyszące, ale trochę niewybijające się na pierwszy plan, chociaż muzycy często nawiązują w swoich tekstach do problemów społecznych, czy politycznych. W 2006 roku wydali album Pet Grief, a swoje stanowisko wobec polityki ówczesnego rządu wyrazili wydając singiel Freddie and the Trojan Horse, który był otwartą krytyką polityki ówczesnego premiera Szwecji Fredrika Reinfelda. Singiel wypuszczono w okresie wyborów i udostępniono do pobrania pobrania za darmo. Po bardzo dobrych recenzjach następnego albumu, Clinging to a Scheme, który ukazał się w 2010 roku, zespół zdecydował się na wydanie składanki singli z lat 2002 – 2010 zatytułowanej (bez zdziwienia) Passive agressive. Według uznanego portalu muzycznego Pitchfork, było to jedno z najlepszych wznowień muzycznych (tzw. reissues). Na tym etapie o zespole dalej słyszało tak naprawdę niewiele osób, więc to ciekawe, że zdecydowali się na taki ruch. Przyznam szczerze, byłam jedną z tych osób, które The Radio Dept. poznało późno i jak to często w życiu bywa, stało się to przez przypadek.

 

Fot. pinterest

 

Twórczość zespołu odkryłam szukając informacji o Lund. Chciałam się przekonać, czy warto tam aplikować na studia. Stwierdziłam, że jeśli jest z nim związane coś, co będzie w stanie mnie poruszyć, to moje rozterki odnośnie wyboru miejsca na stypendium naukowe zakończą się na dobre. Z pomocą przyszła mi niezawodna ciocia Google, która pokazała mi zespół The Radio Dept. Takiej szwedzkiej muzyki nie znałam. Nie było to nic w stylu Abby, czy innych szwedzkich brzmień znanych w Polsce. Ich lo – fi, dream popowe klimaty muzyczne bardzo mi się spodobały, a po przesłuchaniu dwóch płyt poczułam, że skoro powstała tam taka muzyka, to nie może być aż tak źle, a że do odważnych świat należy, to właśnie w mieście The Radio Dept. znalazłam dom na najbliższe sześć miesięcy. 

Po powrocie z Erasmusa śledziłam dalszą karierę zespołu i czekałam na nowy materiał. Na tym czekaniu minęło mi 5 lat. Rok temu, całkiem niespodziewanie okazało się, że zespół nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jesienią 2016 The Radio Dept. wydał album Running out of love (polskie tłumaczenie odautorskie: wyczerpać miłość, stracić miłość). I wiecie co? Przez te kilka lat moja miłość do tego zespołu też się skończyła. Próba odświeżenia starego brzmienia, nie wniosła nic nowego, a przez album przebrnęłam z trudem. Nie znalazłam nawet jednej piosenki, przy której wybrałabym zapętlenie. Sentyment pozostanie jednak na zawsze.

 

[1] http://www.lunduniversity.lu.se/about/about-lund-university/facts-and-figures

Szwedzki Stół Filmowy