Top
Supertjejer – Gabi Cygan – Szwedzki Stół Filmowy
fade
3934
post-template-default,single,single-post,postid-3934,single-format-standard,eltd-core-1.1.1,flow-ver-1.3.6,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-type2,eltd-sticky-header-on-scroll-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Supertjejer – Gabi Cygan

Supertjejer – Gabi Cygan

Czas na bardzo wyjątkowy i bliski naszym sercom cykl Supertjejer, poświęcony super dziewczynom! Oglądamy Północ ich oczami, pytamy o dobre i złe doświadczenia, o to czym się zajmują i z czym się zmagają.

 

Nie szukamy recepty na to, jak przetrwać na Północy, ale wierzymy, że wspólnie możemy nauczyć się wiele od tych, którzy zdobyli się na odwagę, wywrócili odrobinę swój świat do góry nogami i ruszyli w stronę chłodniejszego klimatu. Mamy nadzieję, że nasze rozmowy zaciekawią tych, którzy zastanawiają się, jak naprawdę wygląda życie na Północy i ile wspólnego ma z medialnymi lagom i hygge. Czy Skandynawowie naprawdę trzymają wszystkie klucze do szczęścia, a Ci, którzy kierują się na Północ mogą się wślizgnąć przez niedomknięte drzwi?

 

Zanim przejdziemy do pierwszego wywiadu, chcemy podziękować naszym bohaterkom. Tym, z którymi rozmawiałyśmy i tym, z którymi rozmawiać dopiero będziemy. Tjejer, wielkie dzięki za Wasze inspirujące historie! Jesteście bäst! Tack så himla mycket/ Takk så mye/ Tak så meget/ Þakka þér svo mikið!

DO DYSTNASU Z DYSTANSEM

 

Jest z nami właściwie od początku istnienia Szwedzkiego Stołu Filmowego. Tworzy projekty graficzne, które za każdym razem zachwycają nie tylko nas, ale także publiczność naszych przeglądów filmowych. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Zajmuje się malarstwem olejnym, akwarelą oraz grafiką warsztatową. Gabi Cygan ma serce do Skandynawii (i do nas), dlatego właśnie wywiad z nią rozpocznie nasz nowy cykl. Cały czas w rozjazdach, jakiś czas mieszkała w Szwecji i to właśnie o tym okresie w jej życiu udało nam się z nią porozmawiać.

 

     

 

Proj. Gabi Cygan/1. Plakat przeglądu polskiego kina w Szwecji/2. Plakat III edycji Szwedzkiego Stołu Filmowego w Krakowie

 
1. Mówimy Szwecja, widzisz…

Widzę jezioro w Handen, dzielnicy gminy Haninge pod Sztokholmem, tam mieszkałam. Trzydzieści minut pociągiem do centrum. Przyjemna okolica, bardzo dużo zieleni, jezioro i wielki budynek biblioteki w samym środku parku. Poleciałam do Sztokholmu w ciemno, z notesem pełnym telefonów z ogłoszeń i adresami, które kompletnie mi nic nie mówiły. Handen spadło jak z nieba, pierwszy telefon i od razu się udało, wyjątek od reguły, bo o mieszkanie w stolicy Skandynawii bardzo trudno.

2. Byłaś wcześniej w Szwecji?

Nie, nigdy wcześniej nie byłam w Szwecji. Trochę nie wiedziałam, czego się spodziewać. Wyobrażałam sobie tereny podobne do norweskich fiordów, po których wcześniej podróżowałam. Decyzja o wyjeździe do Sztokholmu była przypadkowa, tam dostałam się na praktyki ERASMUS+. Chciałam zostać dłużej, przekonać się jak rozwinie się sytuacja, jak to będzie, gdy zostanę tam już bez erasmusowych pieniędzy.

 

Fot. Gabi Cygan

 
3. Co robiłaś w ramach Erasmusa w Szwecji?

Pracowałam w Galerii Nordenhake, bardzo cenionej w Sztokholmie.

4. Specjalizującej się w sztuce współczesnej. Nie wszystkim udaje się od razu trafić do takiego miejsca. Jaki jest stosunek przeciętnego Svenssona do sztuki?

Przeciętny Svensson interesuje się sztuką i nie żałuje na nią pieniędzy. Podczas mojego pierwszego dnia w pracy sprzedano obraz za olbrzymie pieniądze. Dla galerii była to kolejna transakcja, nic wielkiego, mi taka kwota wydała się zupełnie niecodzienna na polskim rynku sztuki. Sprzedaż wyglądała bardzo różnie, obrazy kupowane były przez muzea do kolekcji, przez prywatnych kolekcjonerów, przypadkowi nabywcy też się zdarzali. Galeria miała bardzo wielu stałych bywalców i kupców zarazem. Jeśli chodzi o trendy to zdecydowanie króluje sztuka nowoczesna, malarstwo wręcz dekoratywne. Szwedzi doskonale wiedzą, co kupują i bardzo lubią posiadać.

 

Galeria Nordenhake/Sztokholm/fot. nordenhake.com

 
5. Jak zmienił się Twój obraz Szwecji po pobycie tam?

Zmienił się dość znacznie. Rzeczywistość okazała się nie aż tak różowa, a ludzie znacznie chłodniejsi, niż wydawali się na samym początku.

6. W jakim sensie chłodniejsi?

Nie wiem, czy to przypadek, czy nie, w każdym razie większość ludzi, z którymi się tam przyjaźniłam też było przyjezdnymi, z poza Sztokholmu. Uśmiechnięty, miły, bardzo uprzejmy Szwed sprawia wrażenie otwartego, jednak to pozór. Wieczorami po pracy wszyscy szybko i chętnie uciekają do swoich domów. To ten dziwny rodzaj wycofania bardzo utrudnia budowanie nowych relacji.

7. Mówimy Szwecja, czujesz…

Chłód. Potworne mrozy i zimne ludzkie twarze (moja przygoda ze Szwecją zaczęła się w zimie).

8. Po raz kolejny wspominasz o chłodzie bijącym od Szwedów, o zimnych ludzkich twarzach – czy to faktycznie jest tak widoczne na ulicach?

Nie, nie absolutnie nie. Wszyscy są bardzo mili, może mówiąc chłód mam na myśli obojętność, z którą spotykasz się na co dzień. Jest to coś w rodzaju pewnej reguły bycia miłym, niekoniecznie mającej wiele wspólnego ze szczerym życzeniem dobrego dnia.

9. Jakie różnice pomiędzy zachowaniem Szwedów a Polaków najbardziej Cię uderzyły? A może wcale się aż tak nie różnimy?

 Zdecydowanie się różnimy. Polacy są zamknięci, ale nie kryją się w rozmowie tak bardzo jak Szwedzi. O wiele dłuższa i bardziej kręta jest droga do szczerej rozmowy po szwedzku. Zapytałam kiedyś znajomego (Brytyjczyka, mieszka już od wielu lat w Szwecji) o to, ile mu zajęło poznanie prawdziwego szwedzkiego przyjaciela. Odpowiedział: 9 lat.

 

Fot. Gabi Cygan

 
10. Gdyby Szwecja była filmem, to o czym byłby ten film?

O dystansie między ludźmi. Raczej czarna komedia.

11. Jest jakiś szwedzki film, który Cię inspiruje? Masz jakiegoś ulubionego szwedzkiego
reżysera?

Tak, „Burrowing” to bardzo spokojne kino, piękne zdjęcia i krajobrazy z magnetyczną muzyką Erika Enockssona.

 
12. Wymień 3 rzeczy, których nauczyła Cię Szwecja.

Umiejętności zorganizowania samej siebie, Szwedzi są niesamowicie poukładani i zorganizowani 🙂

13. Jeśli mogłaś wybrać dowolnego szwedzkiego artystę, żyjącego lub nieżyjącego, z którym miałabyś współpracować, to kto by to był?

Bardzo lubię Olafura Eliassona, jest co prawda duńsko-islandzkiego pochodzenia, ale na przykład współczesnego artysty skandynawskiego może się nadaje. Najlepiej zajrzeć tu: http://www.olafureliasson.net

 

 Fot. Gabi Cygan

 
14. Wyobraź sobie, że masz przywieźć 3 rzeczy ze Szwecji: coś co ładnie pachnie, coś co dobrze smakuje i coś, czego dobrze się słucha, co przywozisz?

Zapach kawy i smak bułeczki cynamonowej, które kupowałam sobie w przejściu do metra przed pracą. Jeśli chodzi o muzykę to może Munnen, poznaliśmy się w Sopocie i spotkaliśmy ponownie w Sztokholmie. To punk, new-wave, dziwaczna, śmieszna muzyka, chłopcy z zespołu dopiero zaczynają karierę, są jeszcze bardzo młodzi, wszyscy mają po 20lat, polecam zajrzeć na ich Facebooka: https://web.facebook.com/munnen.munnen/?ref=profile.

 

Koniecznie odwiedźcie stronę Gabi, na której znajdziecie więcej cudów jej autrostwa: http://www.krysiagabrysia.pl/#/

Szwedzki Stół Filmowy