Top
Månadens favoriter – kwiecień 2018 – Szwedzki Stół Filmowy
fade
4202
post-template-default,single,single-post,postid-4202,single-format-standard,eltd-core-1.1.1,flow-ver-1.3.6,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-type2,eltd-sticky-header-on-scroll-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Månadens favoriter – kwiecień 2018

Månadens favoriter – kwiecień 2018

Przyznajemy się bez bicia, że w internetach spędzamy dużo czasu i bardzo często trafiamy w ich najmroczniejsze strony. Ale często zdarza się, że po drodze wyłapujemy  ciekawe artykuły, linki, zdjęcia i filmy. Ponieważ same bardzo lubimy czytać wszelkiego rodzaju zestawienia i polecenia (niekwestionowaną mistrzynią jest dla nas w tej dziedzinie Asia Glogaza, która wyszukuje konkretne perełki), to pomyślałyśmy, że i my możemy podzielić się najfajniejszym rzeczami, które  w danym miesiącu wpadają nam w ręce. Oczywiście wszystko związane z tym, co lubimy najbardziej, czyli Skandynawią, filmem, sztuką, designem i literaturą. No dobra, nie przedłużając, chodźcie zobaczyć, co fajnego uzbierałyśmy w kwietniu!

 

 

  • Na pewno gdzieś już rzuciły wam się w oczy nagłówki o „upadku” Akademii Szwedzkiej, której najważniejszym zadaniem jest przyznawanie literackiego Nobla. To, co się tam obecnie wyprawia wydaje się niezłym zaskoczeniem chyba dla wszystkich, o czym świadczy chociażby fakt, że temat zalewa nie tylko w szwedzkie, ale też zagraniczne media. Z jednej strony to bardzo przykre, kiedy czytamy, że (jak to zwykle bywa) molestowania dopuszcza się mężczyzna, a karę w efekcie ponosi kobieta. Naprawdę zrobiło nam się szkoda Sary Danius, stałej sekretarz Akademii, która musiała pożegnać się ze swoim stanowiskiem, z drugiej strony liczymy na to, że ludzie przestaną mieć jakiś wyidealizowany obraz Szwecji (no i Akademii), i że moooże doprowadzi to do jakichś dobrych zmian. Albo przynajmniej do sensownej dyskusji na ten temat. Więcej o zamieszaniu polecamy przeczytać w tym artykule Katarzyny Tubylewicz.

fot. theguardian.com

Fot. theguardian.com

 

  • Z nieco przyjemniejszych rzeczy – jeśli zastanawialiście się kiedyś, jak sparaliżować część Sztokholmu i mieć przy tym ubaw, to polecamy dokument JohanaPalmgrena „Spårviddshinder” („The Traffic Separating Device”) nakręcony w okolicy Slussen – największego węzła drogowego w Sztokholmie, który aktualnie przechodzi konkretną przebudowę. Plany są bardzo ambitne, bo z węzła drogowego Slussen ma się stać tętniącym życiem miejscem spotkań, ale jak wiadomo, no pain no gain, więc póki co ta okolica to jeden wielki KAOS. Szczególnie zabawne są konsekwencje zainstalowanej tam pułapki/przeszkody (ktoś wie, jak to się fachowo nazywa?), która miała usprawnić ruch i uniemożliwić samochodom osobowym wjazd na pas dla autobusów. Tylko coś po drodze poszło nie tak, bo utrudnienia w ruchu są dalej, a do tego mamy poważne straty w samochodach. To straszne, ale nie sądziłyśmy, że pękające opony w pojazdach 70-letnich kierowców mogą być tak zabawne. Dokument jest co prawda po szwedzku, ale myślimy, że bez znajomości języka, też zrozumiecie, o co chodzi 😀 Na zachętę łapcie trailer:

  • A jak już jesteśmy przy filmie, to wiecie na pewno, że 2018 jest rokiem Bergmana i z tej okazji w Szwecji dzieje się bardzo dużo (w Polsce też, ale na to przewidujemy osobny post), my podrzucamy Wam link do piosenki Veronici Maggio, którą napisała razem z Jocke Berg  z zespołu Kent. Singiel o tytule „20 questions” znalazł się na ścieżce dźwiękowej do krótkometrażowego filmu Tomasa Alfredsona (tak, to ten od kultwego „Pozwól mi wejść”) „Bergmans reliquarium”, w którym zobaczymy m.in. Pernillę August i Kristinę Af Sandeberg. Czy tylko dla nas każda piosenka Veronici równa się taniec + wakacje? Słuchajcie, dobra nutka! Widzicie nawiązania do filmów Bergmana? 

 

 

  • Mamy tu jakichś miłośników szwedzkiego? Świetnie, bo Alicia Vikander udziela lekcji swojego ojczystego języka, i to nie byle jakiej, bo takiego nagromadzenia dziwnych wyrażeń na pewno jeszcze nigdzie nie widzieliście (no chyba, że w podręcznikach do szwedzkiego). Przyznajcie się, które już znaliście? 

 

 

  • Piękne domy to nasza słabość, ale jak widzimy dom Grety Garbo, który aktualnie jest na sprzedaż, to serio umieramy trochę w środku. Patrząc na cenę, to nawet sprzedanie czterech nerek nam nie pomoże, ale pomarzyć można zawsze. Morze, sztokholmskie szkiery i słońce, bra va! 

https://thespaces.com/2018/01/10/greta-garbos-swedish-island-retreat-is-for-sale/

 

fot. thespaces.com

fot. thespaces.com

 

  • Bardzo dobre wiadomości dla fanów najfajniejszej  i najbardziej odważnej (albo, jak ktoś woli kontrowersyjnej :D) szwedzkiej raperki – Silvany Imam, już niedługo w Warszawie będzie można zobaczyć dokument, który nakręciły o niej Mika Gustafson, Olivia Kastebring i Christina Tsiobanelis. „Film pokazuje Silvanę na scenie, za kulisami i w łóżku, wspinająca się na szczyty popularności i zatracającą w miłości, rapującą na barykadach i odwiedzającą swoją rodzinę na litewskiej wsi, tworzącą subwersywne sesje zdjęciowe ze swoją partnerką i nagrywającą piosenki z rodzicami.” Film do zobaczenia na Millenium Docs Against Gravity  już 13 maja. My będziemy na pewno!

 

 

  • A na koniec, trochę nieskromnie, przypominamy Wam naszą kwietniową rozmowę z cyklu „Supertjejer”, czyli serii wywiadów, które przeprowadzamy z super dziewczynami mieszkającymi na Północy. Rozmawiamy z Ewą Mos, graficzką, ilustratorką i fotografką mieszkającą w Danii. Przeczytajcie, bo Ewa jest naprawdę super, zaraża pozytywną energią, a w dodatku robi piękne zdjęcia, którymi się z Wami dzieli.

 

Fot. Ewa Mos

To już wszystko, mamy nadzieję, że złapaliście trochę inspiracji. Jesteśmy ciekawe, co podobało się Wam najbardziej, no i czy takie wpisy was w ogóle interesują. Do następnego! 🙂

Diana Hasooni