Top
Utøya niewyjaśniona: recenzja książki „Jeden z nas” – Szwedzki Stół Filmowy
fade
4606
post-template-default,single,single-post,postid-4606,single-format-standard,eltd-core-1.1.1,flow-ver-1.3.6,,eltd-smooth-page-transitions,ajax,eltd-blog-installed,page-template-blog-standard,eltd-header-type2,eltd-sticky-header-on-scroll-up,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-dropdown-default,wpb-js-composer js-comp-ver-5.0.1,vc_responsive

Utøya niewyjaśniona: recenzja książki „Jeden z nas”

Utøya niewyjaśniona: recenzja książki „Jeden z nas”

„Jeden z nas” to lektura ani lekka, ani przyjemna. Od Åsne Seierstad, norweskiej dziennikarki i pisarki, dostajemy reportaż porządny i rzemieślniczy – książka, która początkowo miała być jedynie serią artykułów dla Newsweeka, przerodziła się w wielowątkową, złożoną opowieść.

 

Reportaż, podzielony na porządkujące segmenty, skonstruowany jest w głównej części wokół postaci Andersa Behringa Breivika i jego otoczenia. Autorka przedstawia jego rodziców, pokazuje, jak wyglądał jego nastoletni bunt, jaka była jego pierwsza praca, kim była jego pierwsza dziewczyna. Kawałek po kawałku odsłania, kim jest sprawca zbrodni określonej w Norwegii jako najgorsza od czasów II wojny światowej.

 

 

 

 

W ramach pierwszej refleksji, tuż po zamknięciu książki, myślę jednak, nieco rozczarowana: nie dostałam od Seierstad żadnej odpowiedzi. Nie wiem, jak doszło do tego, że Breivik stał się człowiekiem, który w ciągu godziny i dwunastu minut zastrzelił na wyspie Utøya 69 osób. Nie dowiedziałam się, co sprawiło, że w imię antyimigracyjnej idei ten sam człowiek, który jako nastolatek najlepiej czuł się pośród arabskich rówieśników, do łusek pocisków, których używa kilkanaście lat później, by strzelać do obozujących na wyspie kilkunastolatków, wtłacza płynny roztwór nikotyny – truciznę mającą zagwarantować, że ten, kto zostanie trafiony pociskiem, rzeczywiście umrze. Dopiero po jakimś czasie dochodzę do wniosku, że taki zabieg miał głęboki sens. Seierstad nie stawia samej siebie w pozycji autorytetu, który mógłby zawyrokować, że przyczyną masakry było obiektywnie trudne dzieciństwo Breivika, albo nigdy niezaspokojona potrzeba przynależności do jakiejś grupy – przedstawia jedynie (czy raczej aż) fakty, nie pozwalając, by autorski komentarz mógł je przysłonić. To, co czytając reportaż początkowo zinterpretowałam jako lukę w historii, w rzeczywistości stanowi jej esencję. Breivik został osądzony i skazany prawomocnym wyrokiem, ale pytanie, dlaczego masakrze nie udało się zapobiec, pozostaje otwarte.

 

 

Reportaż poświęcony jest też ofiarom tego dramatycznego dnia. Autorka przybliża sylwetki poszczególnych nastolatków, opowiada o ich rodzinach i planach, jakie mieli na resztę lata – po tym, jak już wrócą z Utøi. Wymienia ostatnie słowa, które udało im się wykrzyczeć do  kolegów albo słuchawek telefonów, gdy w panice wykręcali numery do rodziców na kilka chwil przed tym, jak padł kolejny, dla nich już ostatni, strzał. Kiedy zamykam książkę, wyszukuję w Internecie ich imiona i jeszcze przez wiele godzin przyglądam się ich twarzom.

 

Åsne Seierstad/fot. dbastic.no

 

Autorka przedstawia wydarzenia z 22 lipca minuta po minucie. Na każdym kroku punktuje przy tym przeoczenia, potknięcia i pomyłki, których dopuściły się norweskie służby tego dnia – zarówno drobne niedomówienia, jak i oburzającą, frustrującą, jaskrawą ignorancję, która sprawia, że jako czytelniczka mam ochotę krzyczeć z bezsilności. W kontraście z takimi uczuciami uderza chłodny, rzeczowy ton Åsne Seierstad. Jednocześnie, na łamach reportażu nie pada ani jedno słowo oskarżenia czy krytyki. Autorka pozwala, by opisywane wydarzenia mówiły same za siebie. Znamienny jest w tym kontekście tytuł – przetłumaczony w jego dosłownym brzmieniu z norweskiego: „Jeden z nas. Opowieść o Norwegii”. Nie jest to zatem opowieść o mordercy. Nie jest to opowieść o ofiarach. To jest opowieść o społeczeństwie, które wychowało mordercę, i społeczeństwie, które pozwoliło ofiarom umrzeć. To pozycja, którą powinien przeczytać każdy. Przeczytać uważnie, dokładnie, a potem wykorzystać pole do interpretacji, które zostawia nam autorka, spróbować wypełnić istniejącą lukę i zastanowić się, czego ta historia może nas nauczyć.

 

 

 

 

 

Reportaż „Jeden z nas. Opowieść o Norwegii” opublikowany został w 2013 roku. 
W Polsce po raz pierwszy ukazał się w 2015 roku, w przekładzie Iwony Zimnickiej, nakładem Wydawnictwa WAB. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tekst: Ola Skalec

Szwedzki Stół Filmowy